Vulcan 800 vs Marauder - czy to faktycznie cykająca bomba ?

Tutaj możecie znaleźć lub podzielić się opiniami na temat motocykli z klasy Chopper i Cruiser, a także zapytać się innych użytkowników w sprawie dręczącego Was problemu...

Moderator: osama

Awatar użytkownika
takpoprostu
Podpatrywacz
Posty: 15
Rejestracja: wt, 8 sty 2019, 07:55
Województwo: wielkopolskie

Vulcan 800 vs Marauder - czy to faktycznie cykająca bomba ?

Post autor: takpoprostu » wt, 8 sty 2019, 10:51

Witajcie serdecznie,

Jako że szukam pierwszego moto a pod nosem mam K... jednoślad Vulcana Classic 800 i w pięknym stanie Maraudera VZ800 który od 8 lat jest u jednego właściciela - chciałbym Was zapytać o jedną kwestię.

Wszyscy mi odradzają ten model Suzuki, twierdzą że prędzej czy później zatrze się silnik. Problem z małą ilością oleju, że trzeba co chwilkę kontrolować... Że to totalne bagno. Że strach nawet by chodził motor przechylony na stopce... Podobno nawet w moto świecie znalazł się w 5 najbardziej nie polecanych modeli.. Właściciel przejechał tym moto całą Polskę i chodzi nadal... Trudno jest mi zrezygnować z niego gdyż motor jest wspaniały. Pytam właścicieli którzy mają taki model- czy faktycznie tak jest że te silniki to cykająca bomba ?
Ostatnio zmieniony wt, 8 sty 2019, 13:09 przez takpoprostu, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
harpoon
BS Admin
BS Admin
Posty: 1579
Rejestracja: pn, 22 sty 2007, 08:31
Województwo: śląskie
Lokalizacja: Imielin
Kontakt:

Re: Suzuki Marauder VZ800 - czy to faktycznie cykająca bomba

Post autor: harpoon » wt, 8 sty 2019, 11:59

Zanim ktokolwiek udzieli Ci odpowiedzi na Twoje pytania czy wątpliwości dokończ formalności... Powitanie jest, ale Avatara brak.
Dopóki go nie będzie temat zamykam. :twisted:
Marauder VZ800 - sprzedany
Intruder VS1400 - wspomnienie
Intruder M109R K7 - odjechał
XV1900 Raider - historia
Tiger Explorer 1200 - oswojony
Kolejny Tiger 1200 XCa - nowe wcielenie
http://bikepics.com/members/harpoon1977/
tel. 665-392-191

Awatar użytkownika
osama
Moderator
Moderator
Posty: 3059
Rejestracja: pn, 5 kwie 2004, 06:34
Województwo: śląskie
Lokalizacja: Lędziny / Tychy

Re: Suzuki Marauder VZ800 - czy to faktycznie cykająca bomba

Post autor: osama » wt, 8 sty 2019, 12:53

Formalności są - odblokowany ;-)
\m/-_-\m/ :twisted:

Był LS 650 Savage '86 BYŁ VS 800 Intruder '92

Lepiej się spóźnić, niż nigdy nie dojechać....

501-749-941
http://www.smugi.pl
email z pytaniami o części: sklep@smugi.pl
email: areknosama2@op.pl

Awatar użytkownika
takpoprostu
Podpatrywacz
Posty: 15
Rejestracja: wt, 8 sty 2019, 07:55
Województwo: wielkopolskie

Re: Suzuki Marauder VZ800 - czy to faktycznie cykająca bomba

Post autor: takpoprostu » wt, 8 sty 2019, 13:05

Dzięki

Mam do kupienia dwa modele w tej samej cenie

K... jednoślad Vulcan 800 Classic (w fatalnym kanarkowo białym malowaniu)
i
Suzuki VZ800 Marauder (przepiękny)

Co mam zrobić ! Gdyż oba w rezerwacji... Rozum podpowiada Vulcan, ale wygląd i serce Maraudera.

Awatar użytkownika
Dante
Podpatrywacz
Posty: 23
Rejestracja: wt, 1 sie 2017, 08:15
Województwo: dolnośląskie

Re: Vulcan 800 vs Marauder - czy to faktycznie cykająca bomb

Post autor: Dante » wt, 8 sty 2019, 13:56

Mimo że się nie znam (nie posiadam), to się wypowiem :)

Jeżeli tak bardzo jesteś tym modelem zajarany i jesteś pewien (z pewną dozą niepewności), że motocykl jest zdrowy - bierz. Motocykle kupuje się najczęściej serduchem, to nie auto gdzie częściej bierzemy pod uwagę kwestie bezpieczeństwa\pakowności\rodzinności. Kupujesz, cieszysz się i o to w tym chodzi. Każdy motocykl ma coś za uszami i każdy do każdego modelu da się odnaleźć ludzi którzy będą narzekać, bo coś padło. Oczywiście, statystyka jest nieugięta i modele VZ800 i VX800 przez pewne wady mają gorsze opinie ale (moim zdaniem) nie znaczy, że należy je omijać szerokim łukiem. Jeżeli to pierwszy motocykl, to ważniejsze jest od wypytywania w internetach który kupić, zrobienie pierwszego kroku. Pojeździsz, pok...rwisz, coś naprawisz, coś przerobisz, nauczysz się. Przy kolejnym zakupie będziesz miał wyrobioną swoją opinie co chcesz, jak jeździsz itd. Wiadomo, człowiek nie chce popełniać błędów, ale jeszcze gorsze jest nic nie robienie.

A żeby jeszcze bardziej namieszać Ci w głowie, powiem z doświadczenia, że ten model na K też jest bardzo wdzięcznym motocyklem. :)

Szerokości.

Awatar użytkownika
harpoon
BS Admin
BS Admin
Posty: 1579
Rejestracja: pn, 22 sty 2007, 08:31
Województwo: śląskie
Lokalizacja: Imielin
Kontakt:

Re: Vulcan 800 vs Marauder - czy to faktycznie cykająca bomb

Post autor: harpoon » wt, 8 sty 2019, 14:38

takpoprostu pisze:Witajcie serdecznie,

Jako że szukam pierwszego moto a pod nosem mam K... jednoślad Vulcana Classic 800 i w pięknym stanie Maraudera VZ800 który od 8 lat jest u jednego właściciela - chciałbym Was zapytać o jedną kwestię.

Wszyscy mi odradzają ten model Suzuki, twierdzą że prędzej czy później zatrze się silnik. Problem z małą ilością oleju, że trzeba co chwilkę kontrolować... Że to totalne bagno. Że strach nawet by chodził motor przechylony na stopce... Podobno nawet w moto świecie znalazł się w 5 najbardziej nie polecanych modeli.. Właściciel przejechał tym moto całą Polskę i chodzi nadal... Trudno jest mi zrezygnować z niego gdyż motor jest wspaniały. Pytam właścicieli którzy mają taki model- czy faktycznie tak jest że te silniki to cykająca bomba ?
Myślę, że na temat Kawy zbyt wielu informacji możesz tu nie uzyskać, co do Marudy to zupełnie inna kwestia.
Faktycznie panuje taki stereotyp, że żre tyle oleju ile benzyny, że zaciera się za pierwszym zakrętem, że absolutnie nie może pracować na wolnych obrotach na bocznej stopce i w ogóle paść... Myślę, że kilka osób potwierdzi moje słowa, że to naprawdę fajny motocykl, jeśli dopilnujesz kwestii oleju (w Kawie albo w innym nie trzeba kontrolować?? - nie sądzę). Ilość oleju w misce oleju faktycznie nie jest porywająca (coś koło 2,5L chyba), więc trzeba na jego poziom uważać, bo faktycznie może przy jego braku silnik się zatrzeć. Ale jak oleju w silniku w Kawie nie będzie to się nie zatrze? Też ją szlag trafi. Kontrola przez "okienko", więc dużo pracy nie potrzeba.
Sam miałem Marudę jeden sezon, potem sprzedałem i gość jeździł na niej kolejne kilka sezonów. Za mojej kadencji nawet nie musiałem jej dolewać oleju (a słyszałem historie, że do Marudy trzeba dolewać 1L na 500 czy 1000km), nic się z motocyklem nie działo ani u mnie, ani u kolejnego właściciela (Majek z tego forum). Dlatego jeśli stan motocykla jest dobry (może warto podjechać do jakiegoś mechanika motocyklowego, albo wziąć kogoś ze sobą na oględziny, kto się zna), jeśli właściciel dbał i serwisował (a to wbrew pozorom można stwierdzić po wyglądzie, po stanie opon, chromów i całej reszcie) to ja bym się tego motocykla nie bał...
Poszukaj trochę po forum, bo wydaje mi się, że podobne pytania czy wątpliwości rozwiewaliśmy już tutaj kilkakrotnie...
Marauder VZ800 - sprzedany
Intruder VS1400 - wspomnienie
Intruder M109R K7 - odjechał
XV1900 Raider - historia
Tiger Explorer 1200 - oswojony
Kolejny Tiger 1200 XCa - nowe wcielenie
http://bikepics.com/members/harpoon1977/
tel. 665-392-191

Awatar użytkownika
takpoprostu
Podpatrywacz
Posty: 15
Rejestracja: wt, 8 sty 2019, 07:55
Województwo: wielkopolskie

Re: Vulcan 800 vs Marauder - czy to faktycznie cykająca bomb

Post autor: takpoprostu » wt, 8 sty 2019, 14:51

Dzięki za opinie... Właściciel do spokojnych raczej nie należy - ok 45 lat ale uwielbia zloty i wygrywać marudą konkursy na nagłośniejszy wydech heh Wstawił rury z nierdzewki ryczy że gadac nie idzie... Oczywiście oryginalne fabryczne w stanie IDEALNYM tez daje do motoru jak ktoś chce sobie może przełożyć (np. ja).

Z tym że ma go od 8 lat - przejechał nim sporo kilometrów z żoną. Stan tego motoru jest piękny, kolanka nie przebarwione. Bak ma delikatne ryski od zamka ot tyle. Na liczniku 29 tyś mil.

Tutaj fotki oraz filmik z 1 odpalania przy mnie po 3 miesięcznym postoju i drugi filmik jak już zogrzany pracuje:
https://photos.app.goo.gl/SSorb84cQLzqr7K69

Czyli to jedyna bolączka tego silnika - mało oleju ? Więc jak co 100km się będziesz zatrzymywał i sprawdzał stan oleju - to silnikowi nie powinno się nic stać tak?

Awatar użytkownika
Bogdan1963
Zmieniacz Żarówek
Posty: 65
Rejestracja: sob, 18 mar 2017, 16:03
Województwo: podkarpackie

Re: Vulcan 800 vs Marauder - czy to faktycznie cykająca bomb

Post autor: Bogdan1963 » wt, 8 sty 2019, 16:52

Miałem Kawę V 800, ale tylko 1 sezon. Żadnych problemów, ale okazało się, że to nie to. Sprzedałem kumplowi. Przejeździł też 1 sezon i sprzedał bratu. Ten też 1 sezon. O ile wiem, to poza wymianą oleju nic nie trzeba było robić.
Jeśli Suzuki ma taki problem z olejem, proponuję założyć kontrolkę ciśnienia oleju. Niewielki koszt i robota też prosta, a to najlepsze zabezpieczenie. i pewność, że jest ciśnienie oleju w silniku.

Awatar użytkownika
takpoprostu
Podpatrywacz
Posty: 15
Rejestracja: wt, 8 sty 2019, 07:55
Województwo: wielkopolskie

Re: Vulcan 800 vs Marauder - czy to faktycznie cykająca bomb

Post autor: takpoprostu » wt, 8 sty 2019, 18:21

Bogdan1963 pisze:Miałem Kawę V 800, ale tylko 1 sezon. Żadnych problemów, ale okazało się, że to nie to. Sprzedałem kumplowi. Przejeździł też 1 sezon i sprzedał bratu. Ten też 1 sezon. O ile wiem, to poza wymianą oleju nic nie trzeba było robić.
Jeśli Suzuki ma taki problem z olejem, proponuję założyć kontrolkę ciśnienia oleju. Niewielki koszt i robota też prosta, a to najlepsze zabezpieczenie. i pewność, że jest ciśnienie oleju w silniku.
A co nie leżało w kawce?

Awatar użytkownika
szahmat
The Real One
The Real One
Posty: 300
Rejestracja: śr, 7 cze 2017, 19:41
Województwo: kujawsko-pomorskie

Re: Vulcan 800 vs Marauder - czy to faktycznie cykająca bomb

Post autor: szahmat » wt, 8 sty 2019, 18:29

Stary bierz oba :)
K... jednoślad Eliminator 125 znany jako HURAGAN
Suzuki VL 800 BOULEVARD
B..coś tam 1150 RT

Awatar użytkownika
Bogdan1963
Zmieniacz Żarówek
Posty: 65
Rejestracja: sob, 18 mar 2017, 16:03
Województwo: podkarpackie

Re: Vulcan 800 vs Marauder - czy to faktycznie cykająca bomb

Post autor: Bogdan1963 » wt, 8 sty 2019, 18:53

takpoprostu pisze:
Bogdan1963 pisze:Miałem Kawę V 800, ale tylko 1 sezon. Żadnych problemów, ale okazało się, że to nie to. Sprzedałem kumplowi. Przejeździł też 1 sezon i sprzedał bratu. Ten też 1 sezon. O ile wiem, to poza wymianą oleju nic nie trzeba było robić.
Jeśli Suzuki ma taki problem z olejem, proponuję założyć kontrolkę ciśnienia oleju. Niewielki koszt i robota też prosta, a to najlepsze zabezpieczenie. i pewność, że jest ciśnienie oleju w silniku.
A co nie leżało w kawce?

Pozycja za kierownicą.
Komar, WSK 175 Kobuz, CZ 350 same nakedy. Obecnie GSX 1400 (i dla zabawy DR 350) I jest super.

Awatar użytkownika
harpoon
BS Admin
BS Admin
Posty: 1579
Rejestracja: pn, 22 sty 2007, 08:31
Województwo: śląskie
Lokalizacja: Imielin
Kontakt:

Re: Vulcan 800 vs Marauder - czy to faktycznie cykająca bomb

Post autor: harpoon » wt, 8 sty 2019, 20:56

Bogdan1963 pisze: (...)
Jeśli Suzuki ma taki problem z olejem, proponuję założyć kontrolkę ciśnienia oleju. Niewielki koszt i robota też prosta, a to najlepsze zabezpieczenie. i pewność, że jest ciśnienie oleju w silniku.
Moim zdaniem nie ma problemu z olejem, jedynie trzeba może troszkę częściej zajrzeć w "oczko". A z tego co pamiętam kontrolka ciśnienia oleju jest w standardzie, w fabrycznym liczniku...
Marauder VZ800 - sprzedany
Intruder VS1400 - wspomnienie
Intruder M109R K7 - odjechał
XV1900 Raider - historia
Tiger Explorer 1200 - oswojony
Kolejny Tiger 1200 XCa - nowe wcielenie
http://bikepics.com/members/harpoon1977/
tel. 665-392-191

Awatar użytkownika
takpoprostu
Podpatrywacz
Posty: 15
Rejestracja: wt, 8 sty 2019, 07:55
Województwo: wielkopolskie

Re: Vulcan 800 vs Marauder - czy to faktycznie cykająca bomb

Post autor: takpoprostu » wt, 8 sty 2019, 22:18

harpoon pisze:
Bogdan1963 pisze: (...)
Jeśli Suzuki ma taki problem z olejem, proponuję założyć kontrolkę ciśnienia oleju. Niewielki koszt i robota też prosta, a to najlepsze zabezpieczenie. i pewność, że jest ciśnienie oleju w silniku.
... A z tego co pamiętam kontrolka ciśnienia oleju jest w standardzie, w fabrycznym liczniku...
Tylko wtedy pewnie jest już za późno hihi :)

Awatar użytkownika
asedio
Śmigający inaczej...
Posty: 62
Rejestracja: pt, 15 wrz 2017, 21:38
Województwo: pomorskie
Lokalizacja: Tczew

Re: Vulcan 800 vs Marauder - czy to faktycznie cykająca bomb

Post autor: asedio » śr, 9 sty 2019, 08:17

szahmat pisze:Stary bierz oba :)
:) najlepiej
Tylko potem może byc tak jak ze mną. Mam dwa .. innej niż tu marki.
Wsiadam na jeden, jaden i mówię... tego zostawaim jest super!
Potem wsiadam na drugi i jest dokałdnie to samo ;)
..i tak stoją oba w garażu.
75r. komarek 2KM?, 82r. ETZ250...potem rowerów naście/siąt... i. po 50-stce Intruder vs800 95r..odjechał :(...FZ1N odjechała..:( teraz tylko XJR1300

Awatar użytkownika
KROPEK
Moderator
Moderator
Posty: 6008
Rejestracja: ndz, 7 lis 2004, 14:06
Województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Kozielec gm. Dobrcz

Re: Vulcan 800 vs Marauder - czy to faktycznie cykająca bomb

Post autor: KROPEK » śr, 9 sty 2019, 08:17

Ktoś kiedyś napisał, że to trwały silnik tylko trzeba na niego wsiąść odpalić i jechać, z powodu niskiego stanu oleju nie odpalać na bocznej stópce i nie czekać na rozgrzanie.
Dżawa 350 TS sport, GSX 600F i w końcu GSX 1400 K2, który stał się już legendą
- minęła era K4 1000 GIXERA :-) GSXR 1000K5 - mocne wspomnienie, teraz w modzie rozsądek SV 650 K2,
moda mineła teraz będzie na maxa..... już jest HAYABUSA K 9
e-mail : kropek@bractwo-suzuki.com.pl

ODPOWIEDZ